Były czasy, kiedy przeciętnym sprzedawcą produktów Mary Kay czy Avon
była gospodyni domowa, ale bardzo konkurencyjny rynek pracy wrzucił
całkiem nowy segment społeczeństwa w tę branżę – Generację Y.
Zaniepokojona starzejącym się zasobem sprzedawców branża sprzedaży
bezpośredniej lat 90’tych, ostatnią dekadę pracowała nad tym by
przemodelować wizerunek w celu bycia atrakcyjną dla młodszego pokolenia.
Nowa strategia marketingowa w połączeniu z trudnym rynkiem pracy
spowodowała, że branża DS (Direct Selling) dla ludzi z Generacji Y
(czyli urodzonych pomiędzy rokiem 1981 a 2000) stała się realną opcją
zrobienia kariery zawodowej. Nie jest już tylko zajęciem dla dodatkowego
dochodu.
„Pojęcie stałego etatu już nie istnieje”, mówi April Tu,
która przedwcześnie zakończyła swoją edukację na uniwersytecie w wieku
21 lat i uruchomiła swoją działalność gospodarczą. Jako Przedsiębiorca Amway
dołączyła do gigantycznego przedsięwzięcia ogólnoświatowego, które
obraca wszystkimi możliwymi produktami – od kosmetyków do suplementów
diety i środków potrzebnych do utrzymania czystości domowej. „Studenci inwestują tysiące dolarów w edukację”
Slogan, który jest cały czas wpajany młodym ludziom, aby inwestowali i
możliwie wszędzie zdobywali praktykę zawodową nie ma już racji bytu. „Wchodzisz
na rynek pracy, w tę całą ekonomię i zamiast spodziewanych konsekwencji
edukacji zawodowej spotykasz frustrację w czystej postaci”
Młodzi ludzie, tacy jak Pani Tu upatrują w sprzedaży bezpośredniej
możliwość zaistnienia na rynku biznesu z niskim kosztem wejścia zaraz po
studiach, zwłaszcza przy rosnącym bezrobociu wśród absolwentów – 14
procent obecnie, 11 procent w roku 2008. Liczba długotrwale bezrobotnych
absolwentów obecnie wynosi ponad 40.000 osób (październik 2013),
potroiła się w porównaniu do okresu sprzed pół dekady (dane dla Kanady)
Dla korporacji Amway Generacja Y jest najszybciej rosnącą grupą
ludzi. Pokolenie Y zasilało szeregi przedsiębiorców sprzedaży
bezpośredniej w 10% w 2005 roku, a w 1/3 już w 2012. Obecnie co trzecia
nowa rejestracja członkowska w Kanadzie to przedsiębiorcy z tego
pokolenia. Pomiędzy rokiem 2001 a 2012 Pokolenie Y generowało 21%
rejestracji nowych przedsiębiorców i 19% globalnej sprzedaży Amway
Kanada.
Demograficzny trend ukazuje też struktura sprzedawców Mary Kay
Cosmetics Inc., gdzie ponad 20% z ponad 38.000 przedsiębiorców
współpracujących w Kanadzie to ludzie z Generacji Y, a połowa tychże
współpracujących w USA to ludzie w wieku poniżej 35 lat. Spółka podjęła
wiele trudów w ostatniej dekadzie aby przypodobać się Pokoleniu Y.
Uruchomiła salony online, narzędzia do wirtualnego makijażu oraz kanały
komunikacji w social media. Sponsoruje kilka bardzo ważnych wydarzeń
kulturalnych jak Much Music Video Awards, co stworzyło nową, młodą
kulturę Mary Kay.
„Oni mają bardzo silnego ducha biznesowego”, mówi Linda Rose, vice prezes do spraw marketingu w Mary Kay Kanada. „Oni
mówią: chcemy podróżować z naszym biznesem i mieć go w swoich rękach.
Ich dochód jest odbiciem wysiłku jaki włożą w swój biznes i to właśnie
im się bardzo w tym biznesie podoba”
Pani Tu ukończyła tylko pierwszy rok studiów i wtedy właśnie
nieznajoma jej wcześniej osoba zapoznała ją z możliwościami jakie niesie
współpraca z Amway. Ten nieznajomy stał się później jej mentorem zaraz
po tym jak rzuciła studia. Od tej pory zbudowała zespół przedsiębiorców i
jest liderem dla ponad 50 osób, którzy generują łącznie ponad 20.000
dolarów miesięcznej sprzedaży. W ich cotygodniowym spotkaniu
informacyjnym uczestniczy pełna sala kandydatów z miasta w którym żyją –
Waterloo, Ont., oraz mnóstwo uczestników webcastu online zalogowanych z
Calgary.
Pani Tu i jej mąż Jack zarabiają w przybliżeniu 45.000 dolarów
rocznie z prowadzonego biznesu, który tak naprawdę jest kombinacją
sprzedaży produktów i bonusów pochodzących od obrotów zespołu
przedsiębiorców, który trenują. Tempo ekspansji zespołu stale rośnie i
ponad 1/4 z nowych członków drużyny dołączyła w ostatnim roku za sprawą
produktu, który Pani Tu promuje kierując go do młodych ludzi.
„Wyróżniamy i publicznie uznajemy osiągnięcia naszych
przedsiębiorców dosłownie za wszystko. Nie ważne czy jest to tylko
nieśmiałe rozpoczęcie rozmowy z klientem, czy jest to akt zamknięcia
sprzedaży. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w normalnym świecie ludzie
nie są wyróżniani za ich osiągnięcia, nawet te najdrobniejsze. Kiedy
podłączasz się do środowiska, które jest naładowane pozytywną energią,
nadzieją i wiarą w wielkie osiągnięcia to stajesz się czymś czego
pragniesz bo to co robisz jest najlepszym zajęciem jakie możesz mieć”
„Sprzedaż bezpośrednia stwarza dla młodych ludzi niesamowitą
szansę pracy alternatywnej, zupełnie innego i lepszego doświadczenia
niżeli praca od 9.00 do 17.00”, mówi 22-letni Alex Bekey.
Zainwestował w przybliżeniu około 1.000 dolarów podczas ostatnich
sześciu miesięcy od dołączenia do branży. Zarabia około 100 dolarów
miesięcznie. Inwestycje, jak mówi są czymś więcej niż ich rzeczywista
wartość.
„Na etacie mówią ci co masz robić całymi dniami i to nie jest
zbyt ekscytująca rzecz, kiedy wykonujesz cały czas czyjeś polecenia.
Kiedy obracasz się wśród przedsiębiorców, podglądasz jak oni planują
swój czas i osiągają to co zaplanują – to daje ci kompletnie nowe
spojrzenie i nowe nastawienie umysłu”
Dziewiętnastoletni Roberto Artwell, który jest sprzedawcą
bezpośrednim niecały rok jest niesamowicie optymistyczny co do swojej
biznesowej przyszłości. W ciągu następnych 12 miesięcy widzi swoją
drużynę w liczbie ponad 50 partnerów biznesowych.
„Kiedy pierwszy raz poszedłem na spotkanie informacyjne myślałem,
że to będzie zebranie tabunu starych ludzi, którzy już osiągnęli sukces
i niezbyt chętnie przyjmą do swojego grona kogoś nowego. Zobaczyłem
jednak, że ponad połowa obecnych to moi rówieśnicy! Jeśli wkoło są
25-latkowie, 20-latkowie a ja mam 19 lat dlaczego nie byłbym zdatny
robić to co oni robią? Powodem dołączania młodych ludzi to tej
niesamowitej biznesowej szansy jest to, że spotykają natychmiast
środowisko swoich rówieśników. To jest wszystko takie proste!”
Sprzedaż bezpośrednia, inaczej równolegle nazywana wielopoziomowym marketingiem (MLM)
to nic innego jak rozwijanie modelu biznesowego, gdzie sprzedawcy
najpierw kupują produkty na własny użytek, a zaraz potem znajdują innych
takich jak oni sami. Zarabiane pieniądze to bonus wynikający z
kombinacji liczebności zespołu i obrotów osobistych każdego z
przedsiębiorców.
Branża w ciągu wielu lat stale wyciąga konstruktywne wnioski
wynikające z bezpodstawnych oskarżeń o system piramidy finansowej i cały
czas zmienia strategie marketingowe, aby wiarygodnie pokazywać czym tak
naprawdę jest. Sprawy zaczynają podążać w dobrym kierunku. Generacja Y
uważa za bzdurne i bezpodstawne odium, które otacza MLM. Badanie rynku
wykonane na zlecenie Amway pokazuje, że 79 procent ludzi urodzonych na
przełomie millenium ma pozytywny albo obojętny stosunek do sprzedaży
bezpośredniej.
„W obecnych czasach prezentujemy naszą biznesową szansę w bardziej zdroworozsądkowy i wyważony sposób”, mówi Jeff Jonson, główny menadżer sprzedaży Amway Kanada. „Co
trzeba zrobić i ile za to zarobisz. Potrzebują wiedzieć te podstawowe
sprawy, bez elaboratów i doktorskich rozpraw na temat tego biznesu”
Firma Mary Kay nie publikuje swoich przychodów. Amway Global,
siostrzana firma Alticor Inc. przekroczyła 11,3 miliarda dolarów
sprzedaży w roku 2012. Inne kompanie MLM także odnotowują wzrosty.
Herbalife Ltd oraz Tupperware Brands Corp. ogłosiły rekord przychodów w
październiku 2012 za trzeci kwartał. Avon Products kolejny rok
odnotowuje spadki, ale to dlatego, że boryka się nie tylko z problemami w
sprzedaży ale też zmienia ludzi na wysokich szczeblach zarządzających.
Pani Linda Rose mówi: „Dla wielu z Pokolenia Y wyniki całej
branży pokazują niezbicie, że każdy może osiągnąć w tym segmencie
gospodarki sukces, nie ważne czy posiada dyplom czy nie. Oni chcą
finansowej niezależności. Chcą tego aby praca i zabawa były ze sobą
pomieszane i szły w parze. Pokolenie poprzedniej generacji ludzi wolało
mieć pracę oddzieloną od życia prywatnego. Generacja Y odwrotnie. Oni
chcą aby praca była zabawą i aby życie było zabawą. Chcą łączyć obie te
rzeczy w jednym czasie”
Źródło: The Globe And Mail
Tłumaczenie: stepkowski.net
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz